Tradycyjna polska wigilia to fenomen kulturowy, który zasługuje na miejsce na liście światowego dziedzictwa niematerialnego UNESCO.
12 dań, określonych tradycją, różniącą się w poszczególnych regionach ale też w rodzinach. Bo historia ostatnich 200 lat przemieszała mocno mieszkańców Polski i pod Szczecinem jadałem w latach 80-tych w każdą Wigilię (i tylko wtedy) kutię czyli danie dawnych Kresów Wschodnich.
Wolne nakrycie dla niespodziewanego gościa, siano pod obrusem, choinka, czekanie na pierwszą gwiazdkę z prezentami Polska Wigilia jest przepełniona znaczeniem i symboliką chrześcijańską i pogańską.
Swoją symbolikę mają również potrawy.
Potrawy POSTNE, a post w dawnej Polsce był surowy. Dodajmy do tego, że jeszcze 100 lat temu mięso było i tak rarytasem, na który mało kogo było stać na co dzień. To jasnym staje się, że ta dawna polska kuchnia wigilijna była w dużym stopniu roślinna.
Jak i kuchnia klasy ludowej na co dzień. Ale kuchnia bogaczy, którzy nawet z postu zrobili konsumpcję statusową, prześcigała się w “iluzjach kulinarnych”, gdzie warzywa udawały mięso, a stałym elementem na stołach w czasach postu były choćby mleko i serek z migdałów, a klasyką polskiej kuchni wysokiej tamych czasów jest kiełbasa z fig.
I do tej tradycji nawiązuję, prezentując tradycyjną kuchnię wigilijną w nowoczesnym wydaniu, całkowicie roślinną, z elementami kuchni niemieckiej i azjatyckiej. Starając się, by opisane potrawy były w zasięgu możliwości każdego (no prawie każdego). Zarówno finansowych, jak i kulinarnych.
Prócz przepisów jest też trochę o tradycjach kulinarnych i tradycji postu (tak, również o tym czy ryba to mięso) i porad okołokuchennych